Zazdrość, pożądanie i karaW powietrzu wisiało coś gęstego od momentu, gdy Sarenka przekroczyła próg naszego mieszkania. To nie…
Leśny piknik i granice przyzwoitościWiedziałem, że tak to się skończy. Poczułem to dwa wieczory wcześniej, na naszym balkonie. Był…