Podoba ci si臋?

Pozna艂em 艁asic臋 na jednej z imprez studenckich w mieszkaniu znajomego. By艂a wtedy 23-letni膮, bardzo 艂adn膮, zmys艂ow膮 szatynk膮 z du偶ymi oczami. Nieufna na pocz膮tku, po kilku piwach nieco si臋 otworzy艂a. Po艂膮czy艂y nas wsp贸lne do艣wiadczenia (oboje przeprowadzili艣my si臋 z ma艂ych miejscowo艣ci) i zainteresowania (lubili艣my podobne filmy i ksi膮偶ki). 

Szybko stali艣my si臋 par膮. Jej pocz膮tkowa nie艣mia艂o艣膰 dosy膰 szybko ust膮pi艂a miejsca zdecydowaniu i pewnego rodzaju wyuzdaniu. 艁asica lubi艂a si臋 ca艂owa膰, wr臋cz liza膰. Szybko odkry艂em, 偶e lubi tak偶e obci膮ga膰. Kiedy tylko mia艂em ochot臋, przyci膮ga艂em jej g艂ow臋 do rozporka. Braki techniczne nadrabia艂a entuzjazmem i wiecznie niezaspokojon膮 ciekawo艣ci膮 鈥 lubi艂a patrze膰, jak reaguj臋 na jej starania. Ku mojemu zachwytowi nie mia艂a tak偶e opor贸w przed fina艂em w ustach. Bra艂a mnie ca艂ego i wysysa艂 do ostatniej kropli.

Po oko艂o roku znajomo艣ci i intensywnym odkrywaniu swoich cia艂, potrzeb i upodoba艅, postanowili艣my spr贸bowa膰 czego艣 ekstra. W艂a艣ciwie to 艁asica sama wysz艂a z inicjatyw膮 tr贸jk膮ta. Pewnej nocy, gdy le偶eli艣my nadzy, zm臋czeni i mokrzy od potu, powiedzia艂a  niby mimochodem, 偶e jest ciekawa, jak by to by艂o kocha膰 si臋 z dwoma facetami. Nie poczu艂em zazdro艣ci, a wr臋cz przeciwnie 鈥 by艂em podekscytowany i pe艂en uznania dla jej inicjatywy. Zapyta艂em, czy na pewno ma na my艣li to, co ja, a potem鈥 Potem ju偶 nie byli艣my w stanie rozmawia膰. My艣l o trzeciej osobie w 艂贸偶ku podnieci艂a nas oboje tak bardzo, 偶e kochali艣my si臋 tamtej nocy jeszcze raz. Zwierz臋co, d艂ugo i nami臋tnie.

Postanowi艂em ku膰 偶elazo, p贸ki gor膮ce, dlatego kilka dni p贸藕niej wr贸ci艂em do tematu. 艁asica bez wahania potwierdzi艂a ch臋膰 zrealizowania tej fantazji. Przy czym doprecyzowa艂a, 偶e podw贸jna penetracja nie wchodzi w gr臋 (nie pr贸bowali艣my jeszcze seksu greckiego). 

Wieczorem tego samego dnia wybrali艣my portal tematyczny i uzupe艂nili艣my profil naszej pary. By艂em przekonany, 偶e to ju偶 wszystko, 偶e b臋dziemy musieli zaczeka膰 przynajmniej 2-3 dni na pierwsz膮 wiadomo艣膰. Ju偶 odpala艂em nasz ulubiony serial na Netflixie, gdy na skrzynk臋 mailow膮 podpi臋t膮 pod konto na portalu, zacz臋艂y sp艂ywa膰 powiadomienia o nowych wiadomo艣ciach prywatnych. My艣l臋, 偶e to zdj臋cie 艣licznych, j臋drnych piersi 艁asicy, kt贸re do艂膮czyli艣my do og艂oszenia zaowocowa艂o takim w艂a艣nie skutkiem. W ci膮gu niespe艂na p贸艂 godziny nap艂yn臋艂o kilkana艣cie zg艂osze艅!

Dwie pi臋kne i m艂ode kobiety w samej bieli藕nie
Seksowna bielizna black & white

Niestety, s膮dz膮c po tre艣ci wiadomo艣ci i profilach, odzywali si臋 g艂贸wnie oble艣ni napale艅cy, amatorzy przygodnego seksu z kim popadnie. Tych skre艣lili艣my od razu. Niestety, Bogiem a prawd膮 to my sami nie wiedzieli艣my, kogo tak naprawd臋 szukamy. A przynajmniej ja nie wiedzia艂em, bo 艁asicy dosy膰 szybko wpad艂y w oko trzy zg艂oszenia. Jedno wykluczy艂em niemal od razu (wiadomo艣膰 i zdj臋cia nie wyda艂y mi si臋 wystarczaj膮co autentyczne; a nawet je艣li facet wys艂awia艂 si臋 i wygl膮da艂 na 偶ywo tak, jak na przes艂anych zdj臋ciach, to i tak wykluczy艂bym go z marszu 鈥 by艂 zbyt idealny; czu艂bym si臋 przy nim onie艣mielony). 

Ostatecznej selekcji spo艣r贸d fina艂owej dw贸jki dokona艂a 艁asica. Jej wyb贸r pad艂 na zadbanego, dobrze zbudowanego, ale niespecjalnie umi臋艣nionego m臋偶czyzn臋 z zadbanymi d艂o艅mi. Na to ostatnie szczeg贸ln膮 uwag臋 zwr贸ci艂a 艁asica. Mnie przekona艂o jego do艣wiadczenie 鈥 w wiadomo艣ci wspomnia艂, 偶e ma za sob膮 ju偶 kilka takich spotka艅. Zasugerowa艂 te偶, 偶e zamiast pokoju hotelowego, lepiej b臋dzie wynaj膮膰 mieszkanie w Airbnb.

W ko艅cu nadszed艂 dzie艅 spotkania w realu. Um贸wili艣my si臋 na przys艂owiow膮 kaw臋 w popularnej sieci贸wce w centrum miasta. Plan by艂 taki, 偶e najpierw ja d艂u偶sz膮 chwil臋 rozmawiam z naszym 鈥瀙rzyjacielem鈥, a potem je艣li uznam, 偶e wszystko ok, wtedy do艂膮cza do nas 艁asica. Chodzi艂o oczywi艣cie o to, bym mia艂 pewno艣膰, 偶e mamy do czynienia z normalnym facetem, a nie jakim艣 freakiem. 

Na miejscu by艂em sporo wcze艣niej, aby wybra膰 dogodne miejsce. Znalaz艂em je na ko艅cu sali, nieco za filarem, kt贸ry zapewnia艂 pozory prywatno艣ci. Zam贸wi艂em kaw臋 i鈥 czeka艂em w napi臋ciu. Niezbyt d艂ugo, bo i nasz wybraniec pojawi艂 si臋 przed czasem. Pozna艂em go od razu. Dobrze ubrany, wysoki brunet w modnych okularach i kaszkiecie w jode艂k臋. By艂 ubrany tak, jak napisa艂 w wiadomo艣ci wys艂anej dzie艅 wcze艣niej. Dobra wr贸偶ba, pomy艣la艂em.聽 Przywita艂 si臋 ze mn膮 stanowczym u艣ciskiem d艂oni i niemal od razu przej膮艂 inicjatyw臋 w rozmowie.

Szybko potwierdzi艂o si臋 r贸wnie偶 to, 偶e nie by艂 艣wie偶akiem w tego typu inicjatywach. Wiedzia艂 czego chce i niemal od razu przeszed艂 do rzeczy. Przyznam szczerze, 偶e jego pewno艣膰 siebie i otwarto艣膰 by艂y ujmuj膮ce. Ju偶 po kwadransie rozmawia艂em z nim jak z najlepszym kumplem. Seks nie by艂 tematem tabu. Rozmowa o w艂asnych do艣wiadczeniach i fantazjach erotycznych przychodzi艂o nam z 艂atwo艣ci膮. Mo偶liwe, 偶e nawet ze zbyt du偶膮 艂atwo艣ci膮, bo raz czy dwa przy艂apa艂em kelnerk臋, jak przygl膮da si臋 nam z dziwnym wyrazem twarzy. Mo偶e us艂ysza艂a o jedno s艂owo za du偶o i wzi臋艂a nas za par臋 gej贸w? Wyda艂o mi si臋 nawet, 偶e chichocze, rozmawiaj膮c o nas z drug膮 kelnerk膮. A mo偶e to wszystko tylko mi si臋 zdawa艂o? Nie mam poj臋cia.

Z rozmy艣la艅 wyrwa艂o mnie niespodziewane pojawienie si臋 艁asicy. Ni st膮d, ni zow膮d zmaterializowa艂a si臋 obok nas i przerwa艂a mojemu towarzyszowi w p贸艂 zdania. 

鈥 Cze艣膰! Nie przedstawisz mnie, koledze? 鈥 rzuci艂a w moim kierunku, wyra藕nie poirytowana. 

Po czym, nie czekaj膮c na reakcj臋, sama si臋 przedstawi艂a. M贸j 鈥瀔olega鈥 wsta艂 przywita艂 si臋 szarmancko z 艁asic膮, u艣miechaj膮c si臋 od ucha do ucha. Przytrzyma艂 jej d艂o艅 nieco zbyt d艂ugo. Zobaczy艂em b艂ysk w jego oku i poczu艂em uk艂ucie zazdro艣ci. Cholera, spodoba艂a mu si臋, przemkn臋艂o mi przez my艣l. Niby dobrze, ale jako艣 tak dziwnie. Po raz pierwszy dotar艂o do mnie, tak naprawd臋 dotar艂o do mnie, po co spotykamy si臋 z nim. Mam pozwoli膰 temu przystojnisiowi pieprzy膰 鈥瀖oj膮鈥 kobiet臋? To kolejna g艂upia my艣l, za kt贸r膮 potem sam siebie skarci艂em. Po pierwsze 艁asica nie by艂a moj膮 w艂asno艣ci膮, a po drugie podj臋li艣my wsp贸ln膮 decyzj臋 o zrealizowaniu fantazji o tr贸jk膮cie. Sk膮d wi臋c te niedojrza艂e my艣li? 

Jak szybko uzmys艂owi艂a mi zez艂oszczona 艁asica, siedzia艂em na kawce z naszym nowym 鈥瀙rzyjacielem鈥 dobre 40 minut. A obieca艂em jej, 偶e je艣li nie b臋d臋 mia艂 do niego zastrze偶e艅, zadzwoni臋 po ni膮 po kwadransie. Zupe艂nie straci艂em poczucie czasu. Sprawdzi艂em telefon 鈥 mia艂em kilka nieodebranych po艂膮cze艅. Przypomnia艂em sobie, 偶e specjalnie wyciszy艂em smartfon, by nic mnie nie rozprasza艂o. S艂usznie by艂a na mnie wkurzona.

艁asica jednak szybko z艂apa艂a dobry kontakt z naszym towarzyszem i jej irytacja znik艂a. Rozmawiali艣my jeszcze z p贸艂 godziny, ju偶 w mi艂ej atmosferze, nim wreszcie ustalili艣my, 偶e spotkamy si臋 w wynaj臋tym na weekend mieszkaniu. 

To zadanie wzi膮艂em na siebie. Kilka dni p贸藕niej znalaz艂em na Airbnb ca艂kiem fajn膮 kawalerk臋 w centrum. 

Odebra艂em klucze od mieszkania, sprawdzi艂em, czy nie ma nigdzie ukrytych kamer, czy jest czysto itp. A potem pojecha艂em po 艁asic臋. Z powrotem w mieszkaniu byli艣my godzin臋 przed czasem, aby si臋 przygotowa膰 i oswoi膰 z nowym miejscem, kt贸re mia艂o by膰 aren膮 naszych mi艂osnych harc贸w w tr贸jk膮cie. Naszym pierwszym mi艂osnym tr贸jk膮cie.

On tak偶e by艂 przed czasem. Na szcz臋艣cie tylko jakie艣 20 minut. Nie spodziewali艣my si臋 tego 鈥 艁asica wci膮偶 bra艂a prysznic. Przyni贸s艂 ze sob膮 wino gruzi艅skie na rozlu藕nienie atmosfery. I cho膰 nie planowa艂em pi膰 alkoholu tego wieczoru, to pomy艣la艂em, 偶e rzeczywi艣cie mo偶e to by膰 dobry spos贸b na prze艂amanie lod贸w. 艁asica r贸wnie偶 nie mia艂a nic przeciwko jednej, czy dw贸m lampkom. W kuchnie znalaz艂em kieliszki i korkoci膮g. 

Ju偶 po chwili s膮czyli艣my ca艂kiem niez艂e wino, siedz膮c przy stoliku kawowym 鈥 ja na sofie, on na fotelu. Po kilku minutach z 艂azienki wysz艂a 艁asica, ubrana w szlafrok. Czy mia艂a bielizn臋 pod spodem? Pewnie obaj si臋 nad tym zastanawiali艣my鈥 Przepraszaj膮c za sp贸藕nienie, zruga艂a nas jednocze艣nie za to, 偶e zacz臋li艣my pi膰 wino bez niej. Przystojniak przywita艂 si臋 z ni膮 z serdecznym u艣miechem, jak z dawno niewidzian膮 znajom膮, i poda艂 jej lampk臋 wina. 

Gdy 艁asica siada艂a obok mnie na sofie, szlafrok nieco si臋 rozsun膮艂, ukazuj膮c ciemny skrawek koronkowych majtek. Jednak ma bielizn臋, a przynajmniej d贸艂. Obaj to spostrzegli艣my. 艁asica szybko zauwa偶y艂a nasze podniecenie.

鈥 Panowie鈥 鈥 roze艣mia艂a si臋 dziewcz臋co, poprawiaj膮c szlafrok. 鈥 To, o czym rozmawiali艣cie? 鈥 zapyta艂a, gdy wypi艂a 艂yk wina. 

Wymienili艣my kilka og贸lnikowych uwag na temat wina i wynaj臋tego mieszkania, ale rozmowa wyra藕nie si臋 nie klei艂a. Nie ma w tym nic dziwnego. Trudno o wysublimowan膮 konwersacj臋, gdy dw贸ch napalonych facet贸w my艣li tylko o tym, jak dobra膰 si臋 do p贸艂nagiej brunetki, kt贸ra siedzi mi臋dzy nimi. Wypili艣my po lampce i przenie艣li艣my si臋 do sypialni.  

Przystojniak zaj膮艂 strategiczn膮 pozycj臋 na fotelu, daj膮c nam wyra藕nie znak, 偶e b臋dzie, przynajmniej na razie, tylko obserwatorem. 艁asica rozwi膮za艂a szlafrok i pozwoli艂a zsun膮膰 si臋 mu po ramionach na pod艂og臋. Mia艂a na sobie zmys艂ow膮, czarn膮 bielizn臋. W ciep艂ym 艣wietle lampki nocnej wygl膮da艂a jak grecka bogini. Krew uderzy艂a mi do g艂owy i nie tylko do g艂owy… By艂em gotowy ju偶 wcze艣niej, ale teraz poczu艂em to z bolesnym uciskiem. Wiedzia艂em ju偶, 偶e tego wieczora spe艂ni si臋 jedno z moich najskrytszych marze艅. 

Rozebra艂em si臋 do bokserek i uj膮艂em 艁asic臋 w talii. Jej sk贸ra by艂a przyjemnie ciep艂a, jedwabista i wilgotna w niekt贸rych miejscach. Pewnie nie zd膮偶y艂a wytrze膰 si臋 dok艂adnie. Ca艂owa艂em jej czo艂o, powieki, w ko艅cu usta, a d艂o艅mi odszuka艂em zapi臋cie stanika. Oderwa艂em wargi od niej i zrobi艂em krok w ty艂. Patrzy艂em z mi艂o艣ci膮, jak koronkowy biustonosz zsuwa si臋 powoli z jej ramion, odkrywaj膮c kr膮g艂e piersi z ciemnymi, stercz膮cymi sutkami, i upada z cichym szelestem na szlafrok. Wreszcie mog艂em podziwia膰 w ca艂ej krasie dwie soczyste, j臋drne po艂贸wki pomara艅czy. 艁asica u艣miecha艂a si臋, wyra藕nie zadowolona z wra偶enia, jakie na mnie wywar艂a. Przybli偶y艂a si臋 i poca艂owa艂a mnie delikatnie w usta. Poprosi艂a, bym zani贸s艂 j膮 na 艂贸偶ko.

Wzi膮艂em j膮 na r臋ce i z najwi臋ksz膮 delikatno艣ci膮 po艂o偶y艂em na po艣cieli. Ca艂owali艣my si臋 najpierw powoli i delikatnie, a potem coraz nami臋tniej. Wr臋cz lizali艣my si臋 z g艂o艣nym mlaskaniem i posapywaniem. 艁apczywo艣膰 wzi臋艂a g贸r臋. 艁asica nawet ugryz艂a mnie w warg臋. Zrobi艂a to po raz pierwszy. Nigdy wcze艣niej nie widzia艂em takiego ognia w jej oczach. 

Brunetka w prze艣wituj膮cej bia艂ej koszulce, pod kt贸r膮 nie ma stanika.

Moja bogini spojrza艂a w ko艅cu na siedz膮cego w fotelu Adonisa, kt贸ry tylko czeka艂 na jej skinienie. Zwr贸ci艂a si臋 do niego po imieniu (do dzisiaj zastanawiam si臋, czy poda艂 prawdziwe) z pytaniem, czy ma ochot臋 do艂膮czy膰. Nie odpowiedzia艂, ale niemal natychmiast znalaz艂 si臋 obok nas.

Dw贸ch napalonych ogier贸w i pi臋kna, m艂oda kobieta. Idealna kombinacja.

Pieszczoty rozpocz臋li艣my od zrobienia dobrze naszej kochance. Wszystko dzia艂o si臋 bez s艂贸w, powoli i delikatnie. Chocia偶 podniecenie pot臋gowa艂o napi臋cie, to nie pozwala艂em da膰 mu uj艣cia 鈥 ca艂a ta sytuacja by艂a dla mnie tak wyj膮tkowa, 偶e nie mia艂em zamiaru rujnowa膰 atmosfery zbytnim po艣piechem. 

M贸j towarzysz masowa艂, a z czasem nie艣mia艂o ca艂owa艂 j臋drne piersi, ja natomiast zaj膮艂em si臋 pieszczotami podbrzusza mojej kochanki. U艂o偶y艂em si臋 wygodnie mi臋dzy jej udami i zacz膮艂em muska膰 wargami ich wewn臋trzn膮 stron臋. Ca艂owa艂em bia艂膮 sk贸r臋, liza艂em j膮 i masowa艂em d艂o艅mi, przybli偶aj膮c si臋 ku g贸rze. Po艂o偶y艂em otwart膮 d艂o艅 mi臋dzy jej nogami, pog艂adzi艂em 艂asiczk臋 przez cienki materia艂 czarnych majteczek. Ku mojemu zaskoczeniu zamiast ciep艂a, poczu艂em ch艂贸d. Majtki by艂y ca艂e mokre. 艁asica by艂a mokra. Lekko dusz膮cy zapach jej kobieco艣ci czu艂em jeszcze zanim zdj膮艂em majtki, co tylko pot臋gowa艂o m贸j apetyt. Jej cipeczka by艂a jak soczysty dojrza艂y owoc, gotowy do zerwania: kr贸tkie czarne w艂oski, kt贸re zostawi艂a u g贸ry (zach臋ca艂y do g艂askania!) kontrastowa艂y z biel膮 sk贸ry; podobnie jak r贸偶owe, rozkwit艂e p艂atki jej r贸偶y, pomi臋dzy kt贸rymi zbiera艂a si臋 s艂odka rosa. 

Spr贸bowa艂em jej, z rezerw膮 i przestrachem, jak kot, kt贸ry muska j臋zykiem mleko w spodku, sprawdzaj膮c, czy nie jest zbyt gor膮ce lub zimne. A gdy odkrywa, 偶e jest w sam raz, ch艂epce je bez opami臋tania, jakby to mia艂 by膰 jego ostatni posi艂ek. Cipka mojej kochanki smakowa艂a idealnie: lekko cierpko (mo偶e to przez wino, kt贸re pi艂em chwil臋 wcze艣niej?), a jednocze艣nie 艣wie偶a i orze藕wiaj膮ca. Zaci膮ga艂em si臋 jej kobiecym, intensywnym zapachem, przemieszanym z jakimi艣 kwiatowym zapachem 偶elu pod prysznic. Wyliza艂em jej rowek tak g艂臋boko, jak tylko si臋ga艂em j臋zykiem. 艁asica oddycha艂a coraz g艂o艣niej i unosi艂a biodra.

Oderwa艂em usta od s艂odkiego owocu, mia艂em sok na ca艂ej twarzy. Spojrza艂em na 艁asic臋, kt贸ra 艣ci膮ga艂a w艂a艣nie bokserki swojemu drugiemu kochankowi. Jego penis pr臋偶y艂 si臋 dumnie, spragniony pieszczot. Bez chwili zastanowienia wzi臋艂a go do buzi. Adonis j臋kn膮艂 g艂o艣no. By艂 w si贸dmym niebie, a ja鈥 poczu艂em si臋 zazdrosny. Moja dziewczyna nami臋tnie robi艂a loda niedawno poznanemu, obcemu facetowi, w dodatku na moich oczach. By艂o w tym co艣鈥 niepokoj膮cego, ale przede wszystkim nami臋tnego. Widzia艂em, 偶e moja ukochana czerpie z tego przyjemno艣膰. 

Zwil偶y艂em palce i wsun膮艂em je mi臋dzy jej wargi. By艂a naprawd臋 mokra. Pie艣ci艂em j膮 d艂oni膮 coraz szybciej, ustami przywar艂em do 艂echtaczki. A przede wszystkim nie spuszcza艂em z niej wzroku. Posuwa艂em j膮 rytmicznie i ssa艂em pere艂k臋, ale 艁asica nawet nie spojrza艂a w d贸艂. By艂a zaj臋ta obci膮ganiem. Poch艂ania艂a 艂apczywie penisa drugiego kochanka. Poch艂ania艂a go bardzo g艂臋boko, krztusz膮c si臋 od czasu do czasu.

M贸j wysi艂ek przyni贸s艂 w ko艅cu oczekiwany skutek. Oderwa艂a usta od g艂贸wki nabrzmia艂ego ber艂a i patrzy艂a na mnie, j臋cz膮c coraz g艂o艣niej. Poczu艂em sk贸rcze na palcach d艂oni. 艁asica j臋kn臋艂a przeci膮gle i opad艂a na poduszk臋. Oddycha艂a g艂臋boko.

Po chwili podnios艂a g艂ow臋, przyci膮gn臋艂a moj膮 twarz i poca艂owa艂a mnie. 

鈥 Nie zapomnia艂am o tobie 鈥 wyszepta艂a, patrz膮c mi g艂臋boko w oczy. D艂oni膮 za艣 si臋gn臋艂a w kierunku mojej nabrzmia艂ej m臋sko艣ci.

A偶 zadr偶a艂em z rozkoszy, gdy uj臋艂a mnie w d艂o艅. Nie zd膮偶y艂em si臋 na dobre nacieszy膰 nowymi doznaniami, gdy zapewni艂a mi ich jeszcze wi臋cej. Obj臋艂a moj膮 g艂贸wk臋 ustami. Najpierw poczu艂em przyjemny ch艂贸d wilgoci, ale ju偶 po chwili rozp艂ywa艂em si臋 w jej mi臋kkich i ciep艂ych ustach. Pracowa艂a ustami rytmicznie, bior膮c mnie coraz g艂臋biej.

Gdy usta 艁asicy oplata艂y mojego penisa, do jej buzi ponownie zbli偶y艂 si臋 on. Wiedzia艂a co robi膰. Na zmian臋 muska艂a j臋zykiem raz jego raz mnie. Styka艂a nasze pr膮cia, co podkr臋ci艂o mnie jeszcze bardziej. W pewnym momencie wzi臋艂a nas obu do buzi na raz. Nie mog艂em uwierzy膰, w to co widz臋. Moja drobna, ma艂a 艁asiczka pakowa艂a sobie do buzi dwa stercz膮ce, r贸偶owe ber艂a鈥 I jeszcze jej by艂o ma艂o! Po chwili oderwa艂a swoje drobne usta od g艂贸wki i zacz臋艂a liza膰, a potem ssa膰 j膮dra. 

Wiedzia艂em, 偶e d艂ugo tak nie wytrzymam, dlatego wycofa艂em si臋, by z艂apa膰 chwil臋 oddechu. Przez chwil臋 pie艣ci艂em piersi, ale gdy jednoznacznie roz艂o偶y艂a nogi, wiedzia艂em, 偶e chce wi臋cej. By艂a gotowa na penetracj臋. Wszed艂em w ni膮 jednym pchni臋ciem a偶 po j膮dra. Nie by艂a ciasna, cho膰 nie tak dawno szczytowa艂a. By艂em jednak tak podniecony wcze艣niejszymi doznaniami i widokiem mojej ukochanej, obci膮gaj膮cej obcemu facetowi, 偶e doszed艂em bardzo szybko. Za szybko. Ale szcz臋艣cie znalaz艂em godnego zast臋pc臋. Adonis sprawnym ruchem za艂o偶y艂 prezerwatyw臋 (sk膮d j膮 w og贸le wzi膮艂?), spojrza艂 na 艁asic臋, a gdy ona kiwn臋艂a z aprobat膮, wszed艂 w ni膮 g艂adko.

Potrzebowa艂em chwili wytchnienia. Zostawi艂em 艁asic臋 w obj臋ciach nowego kochanka, a sam usiad艂em zm臋czony na fotelu. Z aktywnego uczestnika orgietki, sta艂em si臋 niemym obserwatorem. Z niemal naukow膮 ciekawo艣ci膮 patrzy艂em na mi艂osne zmagania dwojga pi臋knych ludzi. By艂em poza, ale jednocze艣nie uczestnikiem. Pe艂en dystans nie by艂 mo偶liwy. Patrzy艂em, jak moja ukochana 艁asica sp贸艂kuje z poznanym kilka godzin wcze艣niej, obcym m臋偶czyzn膮. Pi臋knym m臋偶czyzn膮. I zupe艂nie nie czu艂em zazdro艣ci. Raczej podziw. Podziwia艂em jego wysportowane cia艂o, by艂em zafascynowany jego mi臋艣niami, tym jak poruszaj膮 si臋 pod sk贸r膮, jak pracuj膮 za ka偶dym razem, gdy wchodzi w 艁asic臋 g艂uchym pla艣ni臋ciem, towarzysz膮cym cia艂u uderzaj膮cemu o cia艂o. S艂ysza艂em, jak sapie zm臋czony. To on ca艂y czas by艂 aktywny. Dawa艂 z siebie wszystko, a 艁asica przyjmowa艂a jego pieszczoty z wielk膮 ch臋ci膮. Poj臋kiwa艂a z cicha i patrzy艂a mu w oczy. 

Wygl膮dali jak para greckich bog贸w, Adonis i Afrodyta, z艂膮czonych w mi艂osnym u艣cisku. Le偶a艂a na plecach na du偶ej poduszce, pomi臋tej i wilgotnej od potu, podpieraj膮c si臋 na 艂okciach. Z nogami roz艂o偶onymi na boki i zgi臋tymi w kolanach. Mia艂a przymkni臋te oczy i lekko otwarte usta, z kt贸rych, za ka偶dym pchni臋ciem jej kochanka, wydobywa艂 si臋 cichy j臋k rozkoszy. By艂o jej bardzo dobrze, widzia艂em to i przepe艂nia艂o mnie szcz臋艣cie z tego powodu. Nigdy nie wygl膮da艂a pi臋kniej ni偶 w tamtej chwili w艂a艣nie: 偶贸艂to-pomara艅czowe 艣wiat艂o z lampki nocnej otula艂o j膮 w ciep艂ym kocu, pieszcz膮c p贸艂cieniem jej nagie cia艂o przy ka偶dej, nawet nieznacznej zmianie u艂o偶enia. Mokre od potu czo艂o b艂yszcza艂o, podobnie jak oczy, gdy tylko otworzy艂a powieki. Potargane w艂osy wchodzi艂y jej na twarz i falowa艂y w rytmie mi艂osnych uniesie艅. Nienasycona bogini mi艂o艣ci.

Jej kochanek, Adonis, zmieni艂 nagle tempo. Pochyli艂 si臋 nad ni膮 i opar艂 punkt ci臋偶ko艣ci na d艂oniach. D艂onie po艂o偶y艂 po obu stronach jej bioder. Z rytmicznych, p艂ynnych pchni臋膰, przeszed艂 do g艂臋bokich, 艣widruj膮cych uderze艅. Ka偶demu z nich towarzyszy艂y g艂o艣ne pla艣ni臋cie, zag艂uszaj膮ce j臋ki i posapywania. Afrodyta krzykn臋艂a z cicha, nie spodziewaj膮c si臋 tak intensywnych dozna艅. 艢ciska艂a po艣ciel w d艂oni. Drug膮 r臋k膮 masowa艂a pier艣, od nasady ku ciemnej pere艂ce, zatrzymuj膮c si臋 na sutku d艂u偶ej. Potem przesz艂a do wzg贸rka.

Dosz艂a szybko, niemal w ciszy. Otworzy艂a usta w niemym krzyku, przymkn臋艂a oczy i zastyg艂a jak pos膮g. W ko艅cu otwar艂a oczy i zamiast na Adonisa, spojrza艂a wprost na mnie. Jej policzki pa艂a艂y czerwieni膮. Nie wiem, czy z rozkoszy, czy ze wstydu. Odwr贸ci艂a twarz w drug膮 stron臋, ale po chwili spojrza艂a ponownie w moim kierunku. U艣miechn膮艂em si臋, by doda膰 jej odwagi. Przywo艂a艂a mnie d艂oni膮. 

鈥 Jeste艣 taka pi臋kna 鈥 wyszepta艂em.

鈥 Podoba ci si臋? 鈥 zapyta艂a, po czym doda艂a nie艣mia艂o. 鈥 To, co widzisz鈥

Zamiast odpowiedzie膰, zacz膮艂em j膮 nami臋tnie ca艂owa膰. 艁asica ssa艂a m贸j j臋zyk, a potem ugryz艂a mnie. U艣miechn臋艂a si臋 figlarnie, ale szybko przymkn臋艂a oczy i odchyli艂a g艂ow臋 do ty艂u, gdy Adonis znowu przyspieszy艂. 

鈥 Dobrze ci, kochanie? Tego w艂a艣nie chcia艂a艣? 鈥 wyszepta艂em jej do ucha.

鈥 Mhm鈥 鈥 zamrucza艂a w odpowiedzi.

Znowu si臋 podnieci艂em. Te wszystkie odg艂osy seksu 鈥 plu艣ni臋cia, westchnienia, j臋ki 鈥 i widok 艁asicy sp贸艂kuj膮cej z innym, podzia艂a艂y na mnie jak p艂achta na byka. M贸j penis stercza艂 w pe艂nej gotowo艣ci, co nie usz艂o uwadze 艁asicy. Uj臋艂a mnie w d艂o艅 i zacz臋艂a porusza膰 ni膮 rytmicznie. …i patrzy艂a na mnie, tylko gapi艂a si臋, poj臋kuj膮c z ka偶dym pchni臋ciem Adonisa. 

Mia艂em przemo偶n膮 potrzeb臋 starcia z jej s艂odkich usteczek tego figlarnego p贸艂u艣miechu i zakrycia jej usta, by nie mog艂a tak prowokacyjnie j臋cze膰. Chwyci艂em jej w艂osy i zmusi艂em, aby wzi臋艂a mnie do buzi. Mo偶e 鈥渮musi艂em鈥 to nie jest w艂a艣ciwe s艂owo, bo przyj臋艂a mnie bez wi臋kszych opor贸w. Z moim nabrzmia艂ym penisem wype艂niaj膮cym usta, trudno by艂o jej swobodnie j臋cze膰, ale nie mog艂a si臋 powstrzyma膰. To by艂o silniejsze od niej. Ale silniejsza ode mnie by艂a r贸wnie偶 ch臋膰/potrzeba jej uciszenia. Wpycha艂em wi臋c jeszcze g艂臋biej moj膮 m臋sko艣膰, dop贸ki nie zaczyna艂a si臋 dusi膰. Dopycha艂em j膮, dociska艂em a偶 po same j膮dra. 

鈥 Dobrze ci, kochanie? 鈥 zapyta艂a, gdy mog艂a ju偶 z艂apa膰 oddech. Wytar艂a d艂oni膮 usta ze 艣liny i doda艂a, u艣miechaj膮c si臋 prowokacyjnie: 鈥 Tak w艂a艣nie lubisz?

Doskonale wiedzia艂em, 偶e robi to specjalnie, ale mimo to, nie mog艂em si臋 oprze膰, by ukara膰 j膮. U偶y膰 jej ust do zrobienia sobie dobrze. Ponownie chwyci艂em j膮 za w艂osy i wszed艂em tak g艂臋boko, jak tylko mog艂em. Krztusi艂a si臋, ale czu艂em, 偶e sama napiera ustami na moj膮 m臋sko艣膰. Gdy zacz臋艂a masowa膰 d艂oni膮 j膮dra, nie wytrzyma艂em. Wype艂ni艂em jej usta ciep艂ym nasienie, a ona po艂kn臋艂a prawie wszystko, patrz膮c mi w oczy. Cho膰 to niby ja wykorzysta艂em j膮, by sobie dogodzi膰, to patrz膮c na jej figlarny u艣miech, nie by艂em ju偶 taki pewien, czy to bardziej ja chcia艂em jej 鈥瀠偶y膰鈥, czy te偶 艁asica chcia艂a by膰 鈥瀠偶yta鈥.

Adonis r贸wnie偶 by艂 bliski orgazmu. Zapyta艂, czy mo偶e sko艅czy膰 na piersiach 艁asicy. Zgodzi艂a si臋. Zgodzi艂a si臋. Znowu poczu艂em lekkie uk艂ucie zazdro艣ci. Zdj膮艂 prezerwatyw臋, zala艂 obficie jej cia艂 i opad艂 zm臋czony i spocony na 艂贸偶ko. Krople bia艂ego p艂ynu na piersiach 艁asicy wygl膮da艂y jak sznur pere艂.

Sta艂o si臋 鈥 spe艂nili艣my nasze marzenie, fantazj臋 o seksie w tr贸jk膮cie. Na koniec porozmawiali艣my jeszcze troch臋, nasz przyjaciel wzi膮艂 szybki prysznic i po偶egna艂 si臋 z nami.

Napisz, co my艣lisz!

Specify a Disqus shortname at Social Comments options page in admin panel





Na logo znajduje si臋 fuksjowy napis Rozkosznik.